12 startupów w 12 miesięcy. Intro i wnioski po pierwszym miesiącu.

Idea

Chcę rozpocząć i doprowadzić do monetyzacji kilka projektów. Idea jaka za tym stoi ma na celu:

  • Pozwolić mi wejść w biznes i naukę toku myślenia.
  • Poznać różne perspektywy przez pracę z różnymi ludźmi / w różnych projektach.
  • Zobaczyć “z czym to się je”. Przejść kilka razy przez proces marketingowy, przerobić trochę materiałów, wypróbowąć je w praktyce i złapać “feeling” tematu, żeby mieć wyczucie co gdzie i jak.
  • Nauczyć się domykać tematy.

Będą to projekty internetowe ale i nie tylko.

Pierwszy miesiąc – wykonane działania

Projekty. Trochę się wcześniej rozpisałem więc tylko krótko napiszę co zrobiłem bez wnikania w szczegóły.

  1. Easy Zen – aplikacja medytacyjna. Został postawiony landing, stworzona apka, przygotowane nagrania medytacyjne.
    Apka w momencie releasu miała parę przeplotów, które mogły być niemiłe dla uzytkownika, więc wymagała paru szlifów.
    Płatna wersja jest w sklepie. Tyle, zobaczymy co dalej.
  2. Sun Gaze – świetny pomysł Seby, autora eyeshield.com. Aplkacja ma ułatwić synchronizację ze słońcem – nam żyjącym w sztucznym świetle. Tematu nie będę tu rozwijał. Do tej pory przegadaliśmy temat, ustalilismy funkcjonalności, zrobiliśmy MVP (monetyzowana wersja będzie obszerniejsza), na dniach wydamy betę i landing page z contentem.
  3. Jeden projekt fizyczny – jest w przygotowaniu. Więcej nie będę mówił do momentu otwarcia. Czeka nas trochę formalności i skręcania mebli w najbliższych dwóch miesiącach.
  4. Jeden portal internetowy, który postawiłem pół roku temu. Z powodu zbyt dużych nakładów jakich portal wymagał, zrezygnowałem z rozwijania go, ale widzę potencjał. Planuję zainwestować w niego 1000 zł, zrobiłem plan najoptymalnijeszych (IMO) działań – po efektach zweryfikuję czy warto w to dalej iść.
  5. Wyszukiwarka internetowa. Z oczywistych względów bez większych konkretów, do końca marca chcemy mieć portal postawiony, gotowy i oferować na nim pierwszy produkt. Plus jest taki, że do tej pory włożyłem w to trochę pieniędzy i teraz drugie tyle włoży mój partner. Później może tu powstać również SaaS.
  6. Zagraniczny portal ekspercki. Jeszcze z inną osobą tworzymy portal ekspercki – zagraniczny. Wykonaliśmy analizę konkurencji, wybraliśmy optymalną niszę i jesteśmy w trakcie przygotowywania portalu. Chcę żeby do końca stycznia stał i hulał w pełnej okazałości. Pierwszy ruch prawdopodobnie pojawi się w ciągu 6 miesięcy, ale bez pośpiechu.

Wnioski po pierwszym miesiącu

Praca solo i z ludźmi

Praca solo jest dużo szybsza niż z kimkolwiek. Czas synchronizacji w “pracy po pracy” jest niesamowicie kosztowny i wydłuża projekt spokojnie ponad 10 razy (może to kwestia zarządzania)

Pomimo, że praca solo jest fajna to inne osoby dają mega dobrą perspektywę, a feedback/opinie są niezastąpione.

Z ludźmi można dobrze pracować ale trzeba mocno ograniczać scope. Zwłaszcza w pracy po pracy jest tendencja do “dodania jeszcze jednej rzeczy” – w praktyce okazuje się, że o tej jednej rzeczy trzeba gadać, umawiać się na skajpy, zrobić jakiś research, zastanowić się nad przedstawieniem i taka “jedna rzecz” może finalnie skonsumować drugie tyle czasu co przygoptowanie, implementacja i release całego mvp. Dlatego pracując z ludźmi wycinam scope maksymalnie jak się da, ustalam totalnie minimnalne mvp które ma wartość dla użytkownika i które można (lub zaraz można) monetyzować i zabraniam rozmów na jakikolwiek temat. Nowe pomysły trafiają na listę i koniec.

Deadliny

Deadliny są niesamowitym narzędziem. Dwie perspektywy na deadliny:

  • Perspektywa projektowa – zaczynając projekt zakładam sobie dealine na koniec określonego miesiąca. Deadline mogę tylko raz przesunąć maksymalnie o miesiąc. To wymusza skalowanie działań i unikanie rozwlekania pojedyńczych tematów ponad miarę.
  • Perspektywa tygodnia – w ramach tygodnia (lub innych ram czasowych – dłuższe pracownicze weekendy itd) wrzucam sobie sprinty, gdzie dla każdego projektu mam zadania które chcę wykonać. Dany okres czasu to mój deadline – czy będzie to weekend czy tydzień – scope jest określony.

Listy, listy i listy

Lista rzeczy – prowadzenie listy rzeczy w danym temacie – w danym projekcie jest nieskończenie ważne. Mam listę wszystkich rzeczy/kwestii/pomysłów w kwestii marketingu aplikacji. Dalej mam listę wszystkich featerów w danym projekcie. Wszystkich opcji monetyzacji. I wszystkich bliżej nie określonych rzeczy. I tak dalej.
Posiadanie takich list pozwala mieć wszystkie myśli w jednym miejscu i wybierać najważniejsze.

Podejście do projektu

  • W projekcie musi być problem jaki kształtuje rozwiązanie
  • Potem następuje określenie jak funkcjonalnie będzie to rozwiązanie – w jak najprostszy sposób
  • Później przemyślenie sposobu na marketing – jak to klei się z rynkiem i jak mogę najszybciej to pokazać docelowym ludziom.
  • Na tym etapie następują pierwsze dyskusje z kilkoma osobami i sprawdzenie trakcji. Najczęściej te osoby sa już jakimś targetem.
  • Postawienie landing’a, wrzucenie informacji w parę miejsc i lista mailingowa (oraz rozmowy z ludźmi) zaczynają pokazywać błędy mojego myślenia. Widać, gdzie ludzie nie rozumieją pomysłu, gdzie czegoś nie przekazałem właściwie.
  • Pierwsze mvp i obserwowanie reakcji. Żeby nie rozjechać się między moją wizją a tym co robią/rozumieją użytkownicy. Z mojego doświadczenia apkę łatwo zepsuć na początku. Robiąc flow/ekrany, które później będzie trzeba zmienić, a razem z tym bebechy apki (które w mvp nie oszukujmy się – nie są ładne). Popełnienie i nie wykrycie tego błędu na początku jest drogie (miałem tak w Breathairze), bo później zmiana kilku drobnych rzeczy wpływających na flow to orka przez całą aplikację. Zwłaszcze, że bardzo dużo rzeczy ma zależności. A te zależności to często kolejne zależności. Utrzymywanie prostoty to IMO jedno z największych wyzwń (a każdy współpracownik będzie chciał “jeszcze coś”

Very rapid agile development (o znowu ludzie)

Robiąc – jak to w głowie nazywam – very rapid and agile development – rzeczy zmieniają się z dnia na dzień – a czasem z godziny na godzinę. Z jednej strony łatwo sobie wyobrazić, że na początku zaplanujemy projekt na miesiąc – to i tak krótko. Planujemy minimalne featery i minimalny marketing, żeby sprawdzić trakcję z rynkiem.

W praktyce każde jedno z tych minimalnych działań może zmienić kolejne. Przykładowo w aplikacji Easy – Zen stworzenie trzech jakościowych skryptów medytacyjnych zajęło mi najwięcej czasu – a myślałem, że będzie najprostsze. Po wydaniu landing page’a uznałem, że najszybszą i najłatwiejszą do przyswojenia formą przekazania ACHA będzie film do aplikacji – a nagranie film – lub zaplanowanie realizacji, napisanie tekstu, nawet zlecenie – to sporo pracy. Ale ten film będzie prawdopodobnie konieczny.

Dlatego działając sam mogę z godziny na godzinę zmienić priorytet w oparciu o feedback jaki właśnie dostałem od ludzi.
W przypadku takich bardzo szybkich projektów – planowanie na tydzień i rozwlekanie tej pracy między dwie osoby nie ma najmniejszego sensu. Bo robiąc to z kimś tracę dwa tygodnie, a robiąc to sam w tym czasie zrobię 5 zwrotów w lewo i prawo kształtując produkt.

Dlatego pracując z ludźmi muszę dawać sobie maksymalną swobodę a drugą osobę zostawiać w jej działce – tylko i wyłącznie. Dalej – wymagać dotrzymania deadlinów, na które ta osoba się zgadza (nawet sama stawia). W oparciu o to można rozwijać projekty, a w oparciu o brak dotrzymania tych rzeczy wyciągać konsekwencje. Dla mnie to jasne, że zaczynając z kimś projekt ustalamy czego od siebie oczekujemy, dla przykładu ten podział wychodzi mniej więcej 50 na 50, więc umawiamy się na taki podział. Natomiast jeżeli w praktyce ta osoba zacznie wykładać terminy, będzie miała ważniejsze zajęcia – to ta granica jest elastyczna. 

Decision deck

Decision deck – zajebiste narzędzie z best self, rozważam zrobienie rozszerzonej wersji. W skrócie jest to seria pytań odnośnie Twojej decyzji które Cię challengują. Zmuszają Cię do spojrzenia z innych perspektyw, nabrania dystansu. Słowem – uczy myślenia.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *